52-letni mężczyzna usłyszał zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym swojej 47-letniej konkubiny. Został zatrzymany przez ostródzkich policjantów w swoim domu, gdzie doszło do tragedii. Policjanci i prokurator wnioskują o tymczasowy areszt wobec mieszkańca gminy Ostróda, któremu może grozić kara nawet do 12 lat pozbawienia wolności.

Policjanci z Ostródy interweniowali w mieszkaniu, w którym pijana matka „opiekowała się" czworgiem małoletnich dzieci w wieku od 3 do 14 lat. Badanie stanu trzeźwości wykazało w organizmie kobiety prawie 2,5 promila alkoholu. Po interwencji funkcjonariuszy dziećmi zajął się ojciec, który musiał wrócić z pracy do domu. Teraz sprawą 33-letniej matki zajmie się sąd rodzinny i nieletnich.

Wraz z poprawą pogody, dla ostródzkich wodniaków rozpoczął się czas wytężonej pracy, który potrwa do końca sezonu letniego. W tym czasie policjanci dbają o bezpieczeństwo mieszkańców i turystów, zarówno wypoczywających na lądzie, jak i na wodzie.

Lotniczy epizod Ostródy nie skończył się wraz z zamknięciem w 1919 roku lotniska, o którym pisaliśmy w jednej z poprzednich ciekawostek.  W 1958 roku do miasta przybyła grupa żołnierzy w celu przygotowania warunków do funkcjonowania 81 Samodzielnej Kompanii Radiotechnicznej (81 skrt), jako jednego z elementów systemu obrony powietrznej kraju. Prawie jednocześnie rozpoczęto przy ulicy Jagiełły, naprzeciw bramy wyjazdowej z „białych koszar”, budowę budynku sztabowego kompanii wraz z mieszkaniami służbowymi dla jej kadry oraz budowę w Kajkowie bazy radarowej, zwanej potocznie „górką”.

Rok 1918 był ciężki dla Niemiec, w tym dla Prus Wschodnich. Na tych terenach mieszkańcy byli szczególnie rozgoryczeni przedłużającą się wojną, była to bowiem jedyna prowincja Niemiec, gdzie toczyły się działania wojenne. W obliczu przegranej wojny i trudności gospodarczych, pod koniec roku Niemcy stanęły na progu rewolucji. Uważa się, że ten wybuch został wywołany, tak jak w innych częściach Niemiec, głównie przez prokomunistycznych spartakusowców (Związek Spartakusa – marksistowski ruch rewolucyjny, działający w Niemczech podczas I wojny światowej. Przywódcami związku byli m.in. Róża Luksemburg, Karl Liebknecht i Julian Marchlewski). Przebieg wystąpień we wszystkich miejscach był podobny. W całym kraju wybuchały strajki i zamieszki. W zajętych przez rewolucjonistów miastach tworzono rady żołnierskie i robotnicze oraz odsuwano od urzędu dotychczasowe władze.

Zamek (ul. Mickiewicza 22). Pierwsza wzmianka o drewnianej warowni pochodzi z około 1300 roku. Prawdopodobnie stanęła ona w miejscu gdzie przedtem było pruskie grodzisko. Kolejną budowlę, pewnie już ceglaną, wzniesiono na tym miejscu w latach 1349-70, kiedy komturstwem ostródzkim rządził Günter von Hohenstein. Po najeździe Litwinów w 1381 roku pod wodzą księcia Kiejstuta i spaleniu zamku, ponownie odbudowano go w latach 1407-10. Wtedy został otoczony murem i fosą.

Dziwnie pisze mi się, że wchodzimy już w miesiąc otwierający sezon białych nocy. Dziwnie, bo w ostatnich latach zanim nadchodziło pożegnanie z astronomicznymi nocami i druga dekada maja, to miało się już za sobą sporo nasiadówek w terenie (nie mylić z nasiadówkami w ujęciu medycznym) przy rozstawionym sprzęcie obserwacyjnym, a rosnący powoli z tygodnia na tydzień komfort termiczny, związany z coraz bardziej wiosennymi temperaturami i rosnącą liczbą godzin ze Słońcem (jak i tysiącami odległych słońc w marcowo-kwietniowe noce) sprawiał, że zanim nadchodził kres najciemniejszych nocy, miało się poczucie doświadczenia wielu przyjemnych efektów rozpoczętej wiosny.

Po zamknięciu pierwszego kwartału wkraczamy w pierwszy pełny miesiąc wiosny, przynoszący zwykle jeszcze więcej sprzyjającej aury w porównaniu do poprzednika. To jednocześnie ostatni pełny miesiąc z nocami astronomicznymi, które już w połowie maja pożegnamy aż do początku sierpnia. Z jednej strony z każdym tygodniem będziemy więc tracić szybko kolejne godziny z wygwieżdżonym niebem, z drugiej zyskiwać będziemy na komforcie termicznym podczas przebywania w terenie. W najbliższych tygodniach czeka nas niemałe wiosenne szaleństwo. Najlepsza widoczność Jowisza w roku w związku z opozycją - tym razem akurat słowo opozycja może kojarzyć się pozytywnie, bardzo bliskie, czasem rzędu 1 stopnia koniunkcje księżycowo-planetarne, maksimum roju Lirydów, widoczne w lornetkach przejście Marsa w pobliżu Plejad i wielka gratka dla miłośników zjawisk ulotnych - wieczorne odkrycie Aldebarana przez Księżyc. Jakby tego było mało do obserwacji pozostaje jeszcze kilkanaście efektownych przelotów Międzynarodowej Stacji Kosmicznej o bardzo dogodnych wieczornych godzinach. Niech no tylko teraz ktoś mi powie, że szykuje się nudny miesiąc! Ale tradycyjnie - po kolei.

Po przyłączeniu do Ostródy tylko Kajkowa i Lubajn, miasto zyskałoby około 2 tysięcy nowych mieszkańców. Gdyby wchłonęło wszystkie dziewięć podostródzkich wsi, miałoby dwukrotnie większą powierzchnię i byłoby miastem prawie 40-tysięcznym. Zamiast tolerować istniejącą od lat fikcję, najwyższy czas poważnie zabrać się za powiększenie Ostródy!

Rozmaitości

Grid List

Pole Bitwy Grunwaldzkiej to rozległy obszar między Stębarkiem, Grunwaldem i Łodwigowem, na którym 15 lipca 1410 roku rozegrała się jedna z większych bitew średniowiecznej Europy. Po całodziennych zmaganiach polsko-litewskie wojska króla Władysława Jagiełły i wielkiego księcia Witolda, liczące ok. 30 000 ludzi, pokonały o 10 000 mniejszą armię zakonu krzyżackiego, dowodzoną przez wielkiego mistrza Ulryka von Jungingena.

W Zielone Świątki roku 1946, które przypadały 9 czerwca, dowodzony przez wachmistrza Henryka Wieliczko „Lufę” 4 szwadron 5 Brygady Wileńskiej Armii Krajowej rozkłada się biwakiem w lesie nad Kanałem Oberlandzkim (obecnie Ostródzko-Elbląskim), pomiędzy wsiami Liksajny i Miłomłyn. To trzeci dzień pobytu oddziału na Mazurach. Po koncentracji Brygady w leśniczówce Witoszewo, szwadron wachmistrza „Lufy”, przy którym od tej pory miał przebywać sam major „Łupaszka”, otrzymał najbardziej odpowiedzialne zadanie ze wszystkich oddziałów – rozpoznać zachodnią część Mazur.

Adolf Wenzel wspomina, że tę legendę opowiedział mu nocny dozorca, który pilnował cegielni w Zatoce. Również starsi mieszkańcy Miłomłyna znali dobrze opowieść, bo matka Adolfa wielokroć mu o niej mówiła, gdy był jeszcze dzieckiem.

Nadchodzące wydarzenia

zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.