Podczas patrolowania ulic miasta, ostródzcy policjanci: starszy posterunkowy Paweł Surowiec i sierżant sztabowy Jacek Żołnierowicz zwrócili uwagę na zagubionego starszego mężczyznę. Okazało się, że zmarznięty, mający problemy z pamięcią mieszkaniec miasta wyszedł z domu i nie wiedział, jak do niego wrócić.

Ostróda Reggae Festival zostaje w Czerwonych Koszarach! Wbrew wcześniejszym planom, tegoroczna edycja imprezy nie odbędzie się na terenie dawnego wojskowego autodromu, lecz w dotychczasowej, doskonale wszystkim znanej lokalizacji. Organizatorzy ogłosili również pierwsze międzynarodowe gwiazdy, które wystąpią na imprezie, odbywającej się po raz pierwszy w terminie 5 - 8 lipca. W środę 14 lutego specjalną promocją walentynkową rusza sprzedaż karnetów na festiwal. Szczegóły na www.ostrodareggae.com.

Pierwszy etap remontu ostródzkiego basenu, obejmujący prace wewnątrz obiektu, będzie kosztował 7 995 000 złotych. Prace modernizacyjne wykona konsorcjum firm budowlanych z Trójmiasta, które jako jedyne zgłosiło swoją ofertę w przetargu.

Jedną z atrakcji ostródzkiego muzeum jest kopia obrazu autorstwa Marie Nicolasa Ponce-Camus’a (1778 - 1839) „Napoleon użyczający łask mieszkańcom Ostródy. Marzec 1807”, obrazu uważanego za jedno z najlepszych płócien tego w sumie przeciętnego francuskiego malarza epoki klasycyzmu. Dla nas, ostródzian, malowidło to jest o tyle cenne, że utrwala pewien przykry epizod z pogmatwanych dziejów miasta.

W Polsce cieszy się powszechnym szacunkiem, jako wybitny strateg i mąż stanu. Dla wielu innych europejskich nacji, Napoleon Bonaparte to tyran i zbrodniarz wojenny, którego działania zrujnowały prawie cały kontynent i kosztowały życie niezliczonych rzesz ludzi. A jak obecność wojsk "małego kaprala" oceniali dawni mieszkańcy podbitej przez niego Ostródy?

Pierwsze zachorowania na cholerę odnotowano 28 sierpnia 1831 roku. Na 2421 mieszkańców miasta objawy cholery wystąpiły u 270 osób, z czego 167 zmarło. W okresie od 4 do 17 września zachorowało 125 osób. W sumie w 1831 roku zaraza zabrała Ostródzie 214 mieszkańców.

21 stycznia 1945 roku dobiegła końca historia niemieckiej Ostródy. Kilka miesięcy później, miasto po raz pierwszy w swoich dziejach znalazło się w granicach administracyjnych Polski. Kim byli pierwsi polscy osadnicy, którzy przybyli tu ponad 70 lat temu?

Za nami kolejny rok. Oprócz przekazywania bieżących informacji, jak zwykle staraliśmy się zainteresować Was historią i dziedzictwem kulturowym Ostródy i ziemi ostródzkiej. Zapraszamy na przegląd najpopularniejszych tekstów 2017 roku z działów Historia, Ciekawostki oraz Opowieści.

Na przełomie lat 70 i 80 ubiegłego stulecia, profesor Maria Łopatkowa przeprowadziła serię głośnych eksperymentów na wychowankach polskich domów dziecka. Jej badania posłużyły za tło scenariusza filmu pt. „Jeśli się odnajdziemy” – do dziś jedynego, prawie w całości nakręconego w Ostródzie.

Rozmaitości

Grid List

Pole Bitwy Grunwaldzkiej to rozległy obszar między Stębarkiem, Grunwaldem i Łodwigowem, na którym 15 lipca 1410 roku rozegrała się jedna z większych bitew średniowiecznej Europy. Po całodziennych zmaganiach polsko-litewskie wojska króla Władysława Jagiełły i wielkiego księcia Witolda, liczące ok. 30 000 ludzi, pokonały o 10 000 mniejszą armię zakonu krzyżackiego, dowodzoną przez wielkiego mistrza Ulryka von Jungingena.

Szczególnie w latach siedemdziesiątych XVII stulecia nasiliły się procesy o czary. W całej Europie zapłonęły stosy. Wzrosła wówczas wiara w to, że to właśnie czarownice są winne wszystkim nieszczęściom dnia powszedniego. Zdechł koń, krowa nagle przestała dawać mleko, ktoś zachorował, mimo że poprzedniego dnia nic mu nie było – wszystko to wina czarownic. Nieszczęśnicy, którym przed sądem „udowodniono” czary i konszachty z diabłem, zazwyczaj kończyli w męczarniach na stosie, w najlepszym razie wyganiano ich ze wsi i miast. Dawało to wielkie możliwości ludziom nikczemnym i podłym, żeby załatwić swoje porachunki w majestacie prawa.

W małym lasku koło Pietrzwałdu znajduje się kamień, który w pradawnych czasach miał służyć Prusom do składania ofiar. Tutaj, w tym lasku, młodzież spotykała się w letnie wieczory, aby potańczyć. Tańczono aż do rana, ale tego było młodym za mało, wracali więc do wsi, gdzie w karczmie u Golombiewskiego zabawa trwała dalej, aż do południa. O kamieniu ofiarnym i lesie opowiadał legendę pewien stary Mazur.

zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.